Zamożni Polacy chętnie inwestują w luksusowe nieruchomości. Zakupów
dokonują głównie wykorzystując własne wolne zasoby, ale nie stronią
także od kredytów. Chęć korzystania z bankowego wspomagania inwestycji
deklaruje ponad jedna piąta osób o ponadprzeciętnych dochodach.
W przypadku inwestycyjnych zakupów nieruchomości klasy premium dominuje
gotówka. To oczywiste, biorąc pod uwagę, że inwestuje się przede
wszystkim zgromadzone nadwyżki finansowe, dążąc do tego, by przynosiły
one satysfakcjonujące zyski. Jak wynika z badań Deutsche Banku,
prezentowanych w raporcie „Portret zamożnego Polaka", preferencje osób o
ponadprzeciętnych dochodach nie odbiegają w tym zakresie znacząco od
ogółu posiadaczy oszczędności. Najbardziej popularne są rachunki
oszczędnościowe i lokaty bankowe, a na trzecim miejscu plasują się
nieruchomości. Tak naprawdę oznacza to, że nieruchomości są najbardziej
popularną formą inwestycji, deklarowaną przez 17 proc. osób zamożnych,
wyprzedzającą zdecydowanie kupno walut lub metali szlachetnych oraz
funduszy inwestycyjnych i akcji. Trudno się temu dziwić, bowiem bogatsi,
podobnie jak większość obywateli, najbardziej sobie cenią bezpieczeństwo
własnych pieniędzy, a nieruchomości doskonale ten wymóg spełniają,
stanowiąc jednocześnie źródło atrakcyjnych i systematycznie osiąganych
długookresowych zysków.
Z danych publikowanych przez Narodowy Bank Polski wynika, że w trzecim
kwartale 2017 r. aż 65 proc. mieszkań na rynku pierwotnym w siedmiu
największych polskich miastach kupionych było za gotówkę. Choć nie ma
wiarygodnych statystyk na ten temat dotyczących nieruchomości klasy
premium, można sądzić, że udział gotówki w dokonywanych transakcjach
jest jeszcze wyższy i może sięgać ponad 80 proc. Szacunki te znajdują
potwierdzenie w wynikach badań wspomnianego raportu Deutsche Banku,
które wskazują, że 15 proc. ankietowanych o ponadprzeciętnych dochodach
deklaruje przydatność kredytu hipotecznego do wspomagania zakupu
nieruchomości w celach inwestycyjnych. Osoby zamożne z reguły nie mają
problemu ze zdolnością kredytową, ani z terminową spłatą zobowiązań,
więc bez trudu mogą kredyt hipoteczny uzyskać. Ubiegły rok był na rynku
hipotecznym najlepszy od sześciu lat. Jak wynika z raportu AMRON-SARFiN,
banki udzieliły w 2017 r. 190 tys. kredytów na łączną kwotę 44 mld zł.
Choć średnia wartość kredytu nieznacznie przekroczyła 244 tys. zł, a
ponad 73 proc. stanowiły kredyty na kwotę nie wyższą niż 300 tys. zł,
warto zauważyć, że około 6 proc. stanowiły kredyty o wartości
przekraczającej 500 tys. zł. Natomiast 0,4 proc. to hipoteki na ponad
milion złotych, a więc z pewnością służące zakupom nieruchomości
luksusowych, w tym także częściowo z przeznaczeniem na cele
inwestycyjne. Badania Deutsche Banku wskazują że około połowa osób
zamożnych nie przekraczających 34 roku życia, kredyt hipoteczny
wykorzystałaby do kupna nieruchomości na własne potrzeby, natomiast aż
21 proc. bogatych klientów w przedziale wiekowym od 45 do 54 lat byłaby
skłonna kredytowe wspomaganie wykorzystać w inwestycyjnych zakupach
nieruchomości.
Widoczne są także wyraźne różnice preferencji między poszczególnymi
grupami wiekowymi zamożnych nabywców nieruchomości. Młodsi z reguły,
zarówno dla własnych celów, jak i na wynajem, kupują droższe, ale
tradycyjne mieszkania, często także chcąc poprawić swoje warunki bytowe
oraz podkreślić rosnącą pozycję materialną. Z kolei starsi bardzo
wyraźnie kierują się już kryteriami wysokiego prestiżu, a mający większe
możliwości finansowe, interesują się najczęściej najbardziej luksusowymi
apartamentami, a także nieruchomościami o nietuzinkowym, specyficznym
charakterze. Te cechy z reguły spełniają doskonale usytuowane lokale w
zabytkowych, rewitalizowanych kamienicach, mających niepowtarzalny styl
i urok, a także znakomicie spełniających rolę zyskownej lokaty kapitału.
JAKUB NIECKARZ
PREZES PVI - PROPERTY VALUE INVESTMENTS
dokonują głównie wykorzystując własne wolne zasoby, ale nie stronią
także od kredytów. Chęć korzystania z bankowego wspomagania inwestycji
deklaruje ponad jedna piąta osób o ponadprzeciętnych dochodach.
W przypadku inwestycyjnych zakupów nieruchomości klasy premium dominuje
gotówka. To oczywiste, biorąc pod uwagę, że inwestuje się przede
wszystkim zgromadzone nadwyżki finansowe, dążąc do tego, by przynosiły
one satysfakcjonujące zyski. Jak wynika z badań Deutsche Banku,
prezentowanych w raporcie „Portret zamożnego Polaka", preferencje osób o
ponadprzeciętnych dochodach nie odbiegają w tym zakresie znacząco od
ogółu posiadaczy oszczędności. Najbardziej popularne są rachunki
oszczędnościowe i lokaty bankowe, a na trzecim miejscu plasują się
nieruchomości. Tak naprawdę oznacza to, że nieruchomości są najbardziej
popularną formą inwestycji, deklarowaną przez 17 proc. osób zamożnych,
wyprzedzającą zdecydowanie kupno walut lub metali szlachetnych oraz
funduszy inwestycyjnych i akcji. Trudno się temu dziwić, bowiem bogatsi,
podobnie jak większość obywateli, najbardziej sobie cenią bezpieczeństwo
własnych pieniędzy, a nieruchomości doskonale ten wymóg spełniają,
stanowiąc jednocześnie źródło atrakcyjnych i systematycznie osiąganych
długookresowych zysków.
Z danych publikowanych przez Narodowy Bank Polski wynika, że w trzecim
kwartale 2017 r. aż 65 proc. mieszkań na rynku pierwotnym w siedmiu
największych polskich miastach kupionych było za gotówkę. Choć nie ma
wiarygodnych statystyk na ten temat dotyczących nieruchomości klasy
premium, można sądzić, że udział gotówki w dokonywanych transakcjach
jest jeszcze wyższy i może sięgać ponad 80 proc. Szacunki te znajdują
potwierdzenie w wynikach badań wspomnianego raportu Deutsche Banku,
które wskazują, że 15 proc. ankietowanych o ponadprzeciętnych dochodach
deklaruje przydatność kredytu hipotecznego do wspomagania zakupu
nieruchomości w celach inwestycyjnych. Osoby zamożne z reguły nie mają
problemu ze zdolnością kredytową, ani z terminową spłatą zobowiązań,
więc bez trudu mogą kredyt hipoteczny uzyskać. Ubiegły rok był na rynku
hipotecznym najlepszy od sześciu lat. Jak wynika z raportu AMRON-SARFiN,
banki udzieliły w 2017 r. 190 tys. kredytów na łączną kwotę 44 mld zł.
Choć średnia wartość kredytu nieznacznie przekroczyła 244 tys. zł, a
ponad 73 proc. stanowiły kredyty na kwotę nie wyższą niż 300 tys. zł,
warto zauważyć, że około 6 proc. stanowiły kredyty o wartości
przekraczającej 500 tys. zł. Natomiast 0,4 proc. to hipoteki na ponad
milion złotych, a więc z pewnością służące zakupom nieruchomości
luksusowych, w tym także częściowo z przeznaczeniem na cele
inwestycyjne. Badania Deutsche Banku wskazują że około połowa osób
zamożnych nie przekraczających 34 roku życia, kredyt hipoteczny
wykorzystałaby do kupna nieruchomości na własne potrzeby, natomiast aż
21 proc. bogatych klientów w przedziale wiekowym od 45 do 54 lat byłaby
skłonna kredytowe wspomaganie wykorzystać w inwestycyjnych zakupach
nieruchomości.
Widoczne są także wyraźne różnice preferencji między poszczególnymi
grupami wiekowymi zamożnych nabywców nieruchomości. Młodsi z reguły,
zarówno dla własnych celów, jak i na wynajem, kupują droższe, ale
tradycyjne mieszkania, często także chcąc poprawić swoje warunki bytowe
oraz podkreślić rosnącą pozycję materialną. Z kolei starsi bardzo
wyraźnie kierują się już kryteriami wysokiego prestiżu, a mający większe
możliwości finansowe, interesują się najczęściej najbardziej luksusowymi
apartamentami, a także nieruchomościami o nietuzinkowym, specyficznym
charakterze. Te cechy z reguły spełniają doskonale usytuowane lokale w
zabytkowych, rewitalizowanych kamienicach, mających niepowtarzalny styl
i urok, a także znakomicie spełniających rolę zyskownej lokaty kapitału.
JAKUB NIECKARZ
PREZES PVI - PROPERTY VALUE INVESTMENTS
Komentarze
Prześlij komentarz